amused to death

oj tak, dzisiejszy dzień, połączony z wczorajszymi rewelacjami, długo pozostanie w mojej pamięci. rzadko zdarza się w końcu, abym o jednej rzeczy pisał kilka razy. ;D

przynajmniej dzień się skończył o wiele lepiej, niż się zaczął, bo coś mnie wkurzyło konkretnie rano, ale już nawet nie pamiętam co to było.

w słuchawkach we’ll let you know morrissey’a. z całkiem nieprzeciętnego your arsenal.

Reklamy

Informacje o Daniel

freezingly cold soul
Ten wpis został opublikowany w kategorii życie. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s