hoł, hoł, hoł! długo tutaj mnie nie było, ale wątpię, żeby ktoś tęsknił. mój pamiętnik też świeci pustkami od całkiem już długiego czasu, niestety. na codzień mam cholernie dużo roboty, teraz wykorzystuję akurat pozorną przerwę, którą tylko mi się wydaje, że mam.
w środę koło z algebry. ostatnie koło w tym roku kalendarzowym, w końcu. jednak do tego koła trzeba się przygotować. macierze nie takie straszne, jak je malują, ale mimo wszystko wymagają ćwiczeń. a same święta? to będzie rozkosz. całki, referaty, grafiki inżynierskie, miernictwa i reszta podobnego chłamu tylko czeka na to, żeby się go nauczyć. a ja mam na to strasznie niewiarygodnie wielką ochotę. cóż, trudno narzekać. przynajmniej przerwa świąteczna kończy mi się dopiero 5 stycznia.

ale, och, cóż to będą za święta.

Reklamy

Informacje o Daniel

freezingly cold soul
Ten wpis został opublikowany w kategorii życie. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s