Россия – wskazówki dla jadących do Rosji

Ostatnio miałem okazję odwiedzić największy kraj na świecie, czyli Rosję, a raczej dwa jej największe miasta – St. Petersburg i Moskwę. Wiele informacji ważnych dla odwiedzających nie jest dostępnych na stronach internetowych, więc pomyślałem, że dobrze będzie się nimi podzielić.

Informacje ogólne

  • Ze znajomością angielskiego jest bardzo różnie. W hotelach oczywiście nie ma z tym problemu, podobnie jak w restauracjach lub knajpach (zwłaszcza, gdy sami się chwalą, że mają „English menu”). Wymaganie od przypadkowo napotkanych przechodniów znajomości angielskiego to jednak gruba przesada i nie ma co na to liczyć. Podobnie jest w kasach transportu miejskiego.
  • Ogólnie rzecz biorąc dobrze jechać z kimś, kto ogarnia rosyjski – inaczej czeka Was bardzo dużo gestykulowania i pokazywania.
  • Szkolny rosyjski to zupełnie inny świat od codziennego rosyjskiego. Jeśli rosyjski macie wyuczony, to nie spodziewajcie się, że w ciągu pierwszego tygodnia dużo pogadacie.
  • Jeśli komuś mocno przeszkadza symbolika związana z ZSRR, może sobie od razu odpuścić wyjazd. Jest jej bardzo dużo, począwszy od stacji metra, poprzez place z pomnikami Lenina, kończąc na popiersiach Stalina w sklepach z pamiątkami. Biorąc pod uwagę to, że właśnie na okres ZSRR przypada czas największego rozwoju i znaczenia dzisiejszej Rosji na arenie międzynarodowej – wcale mnie to nie dziwi.
  • Wycieczki turystyczne najczęściej poruszają się po mieście tylko w grupach zorganizowanych. Praktycznie nie spotkaliśmy podczas naszej podróży innych zagranicznych turystów, którzy poruszaliby się po mieście metrem lub auto-/trolejbusami, o marszrutkach nie wspominając.
  • Na ulicach i w metrze jest dość dużo policji, na pewno o wiele więcej niż w Polsce.

Wiza

Do wjazdu na teren Federacji Rosyjskiej potrzebna jest wiza – w naszym przypadku była to wiza turystyczna. Domyślam się, że jest to rzecz, która wiele osób zniechęca do wyjazdu do tego kraju, ponieważ łączą się z tym po prostu dodatkowe koszty, papierologia i tak naprawdę stracony czas.

Jeśli nie macie ochoty sami załatwiać wszystkiego związanego z wizą, jest mnóstwo biur, które świadczą usługi pośrednictwa wizowego, oczywiście za odpowiednią opłatą. W Poznaniu są to między innymi Wspólnota Tamara oraz TB ALCES. Zajmują się oni całym procesem, a z punktu widzenia klienta wszystko sprowadza się do odwiedzenia biura i zostawienia w nim paszportu.

„Manualny” proces ubiegania się o wizę przebiega w następujący sposób :

  1. Rezerwujemy miejsca w hotelach, w których chcemy przebywać. Nie musi być to rezerwacja już opłacona.
  2. Wyrabiamy voucher turystyczny. Voucher to magiczny papierek, który jest potwierdzeniem przyjęcia turysty zagranicznego przez rosyjskie biuro podróży. Jest na nim wpisany hotel i cel podróży, ale nie są to rzeczy absolutnie wiążące – na moim voucherze był wpisany hotel zupełnie inny od tego, w którym tak naprawdę się zatrzymałem. Voucher możemy dostać od jednego z biur zajmujących się wizami do Rosji – ja skorzystałem z WizaSzybko, ale tańsze vouchery można dostać na stronie VisaBrokers. Tak naprawdę jest to tylko papier, który musimy mieć – i nic więcej. Vouchery wystawiają też niektóre hotele na żądanie, po wykonaniu u nich rezerwacji – czasem nawet za darmo, więc warto dopytać.
  3. Robimy sobie nowe zdjęcia, jeśli to, które mamy jest starsze niż 6 miesięcy. Jeśli chcecie dać takie samo zdjęcie, jak w paszporcie, a został on wydany później niż 6 miesięcy od daty złożenia wniosku o wizę, wniosek zostanie odrzucony.
  4. Wykupujemy ubezpieczenie turystyczne z pokryciem 30000 euro na koszty leczenia, ważne na terenie Federacji Rosyjskiej. Najtańsze, jakie znalazłem, to Travel World oferowane przez TU Europa.
  5. Wybieramy odpowiednie miejsce złożenia wniosku o wizę :
    • Konsulat w Warszawie obsługuje mieszkańców województwa: mazowieckie, łódzkie, lubelskie, podlaskie.
    • Konsulat w Poznaniu obsługuje mieszkańców województwa: wielkopolskie, dolnośląskie, opolskie, lubuskie.
    • Konsulat w Gdańsku obsługuje mieszkańców województwa: kujawsko – pomorskie, zachodniopomorskie, pomorskie, warmińsko – mazurskie.
    • Konsulat w Krakowie obsługuje mieszkańców województwa: małopolskie, śląskie, świętokrzyskie, podkarpackie.

TEORETYCZNIE wniosek możecie złożyć bezpośrednio w Konsulacie – obowiązek jego składania w centrach wizowych mają tylko firmy. Gdy jednak chcieliśmy złożyć nasze wnioski w Poznaniu, zostaliśmy odesłani z kwitkiem do poznańskiego centrum wizowego (za którego „usługi” pobierana jest oczywiście dodatkowa opłata) słysząc, że Konsulat nie przyjmuje wniosków na wizy turystyczne. Warto więc wcześniej przedzwonić do Konsulatu i po prostu się upewnić, czy nasz wniosek na pewno zostanie przyjęty.

  1. Wypełniamy wniosek znajdujący się na stronie Wydziału Konsularnego Rosyjskiego MSZ. Podpowiedzi do poszczególnych pól są dostępne po polsku, ale dodam jeszcze parę od siebie :
    • Wszelkie pola wypełniamy alfabetem łacińskim.
    • Jako „Purpose of visit” należy wybrać „TOURISM (TURYSTYKA)”.
    • W sekcji „Which institution you are going to visit?” odpowiadamy na pytania dotyczące rosyjskiej firmy, która „wystawiła” nam voucher.
    • „Name of organization” to nazwa tej firmy. Powinna się ona znajdować na voucherze.
    • „Address” to adres. Jeśli nie ma go na voucherze, należy po prostu poszukać w Google.
    • „Reference number” to numer, pod którym zapisana jest firma w rejestrze operatorów wycieczek. Na moim voucherze był to numer, który znajdował się obok napisu „Номер в государственном реестре туроператоров МВТ”.
    • „Confirmation number” to numer potwierdzenia vouchera, u mnie był na voucherze obok napisu „ПОДТВЕРЖДЕНИЕ”.
    • „City name” to lista miast, które odwiedzimy. Raczej powinna ona być zbieżna z tym, co jest na voucherze.
    • Na pytanie „Do you have medical insurance policy valid in Russia?” odpowiadamy oczywiście „tak”, podając w dodatkowym polu numer potwierdzenia ubezpieczenia i nazwę firmy ubezpieczeniowej.
  2. Drukujemy i podpisujemy wniosek, voucher, potwierdzenie posiadania ubezpieczenia, naklejamy zdjęcie na wniosek i zanosimy go do Konsulatu bądź centrum wizowego razem z paszportem.

Cała zabawa w wizy kosztowała nas w sumie ok. 400 zł za osobę, razem ze zdjęciami. Szczegółowe informacje znajdziecie na stronie rosyjskiego centrum wizowego. Budujące w tym wszystkim jest to, że podobno nie zdarza się, by wniosek o wizę turystyczną był odrzucony.

Marszrutki

Do paru miejsc nie można dojechać żadną formą komunikacji miejskiej. Jej miejsce zastępują marszrutki – małe busiki prywatnych przewoźników, które jeżdżą po różnych trasach, gdzie komunikacja miejska już nie dociera. Występują też marszrutki dublujące trasę autobusu lub trolejbusu.

Każda marszrutka to z lekka inny świat. Trudno jest się dowiedzieć, ile kosztuje bilet przed wejściem do busa. Na pytanie „Skolka?” najczęściej można usłyszeć tylko „siadat, siadat”. Cena za przejazd jest z reguły naklejona na przedniej szybie, ale od wewnątrz. Płaci się podczas wchodzenia albo po ruszeniu z pierwszego przystanku – pomocnik kierowcy chodzi wtedy po autobusie i zbiera opłatę. Warto mieć przy sobie w miarę małe nominały (tj. 500 rubli i mniej).

Do dzisiaj nie wiem, na jakiej podstawie liczona jest opłata za przejazd w tych pojazdach. Podczas naszego pobytu jechaliśmy marszrutkami z lotniska Pulkovo do miasta, z Petersburga do Peterhofu (i z powrotem), a następnie w Moskwie do oceanarium. W pierwszej z tych zapłaciliśmy tylko połowę tego, co mieliśmy (tj. jedna osoba jechała za darmo), w drugiej natomiast – 60 rubli za dwie osoby (gdzie kartka naklejona na szybie mówiła o 50 rublach).

Każdy przystanek marszrutki jest na żądanie. Zdarza się, że zatrzymują się one na przystankach, gdzie akurat czeka jakaś grupa ludzi, ale nie należy na to liczyć. Najlepiej po prostu machnąć ręką, a kierowca się zatrzyma. Gdy jedziemy i chcemy, by kierowca się zatrzymał na następnym przystanku, należy krzyknąć „Astanaviti zdes” (Остановите здесь!). Jeśli nie będziecie się odzywać, dojedziecie do końca trasy.

Stan techniczny jak i wiek busów robiących za marszrutki z reguły pozostawia wiele do życzenia. Uważam jednak, że przejażdżka czymś takim to wartościowe i unikatowe przeżycie – w żadnym innym miejscu Europy się z czymś takim nie spotkałem. Poza tym jest to rzecz mało turystyczna – korzystają z niej głównie Rosjanie.

Pieniądze

Walutą obowiązującą w Rosji jest rubel. Płacenie za transakcje w jakiejkolwiek innej walucie jest nielegalne. Nie ukrywam, że aktualny bardzo korzystny (dla nas) kurs rosyjskiej waluty był jedną z rzeczy, która skłoniła mnie do wyjazdu właśnie teraz. Względem pieniędzy mogę poradzić trzy rzeczy :

  • Zupełnie nie opłaca się kupować rubli w kantorach w Polsce, chyba że w Warszawie, bądź niedaleko obwodu kaliningradzkiego, gdzie kurs powinien być w miarę korzystny. W Poznaniu ruble kupowałem po kursie 12.50 za złotówkę, gdy kurs na XE.com wahał się w okolicach 16.5.
  • Korzystną opcją jest po prostu wypłacenie pieniędzy na miejscu, z bankomatu, albo płacenie kartą. Oczywiście wypłacanie ma sens wtedy, gdy Wasz bank nie pobiera opłat za wypłaty za granicą. Warto również spojrzeć, czy Wasz bank przelicza ruble bezpośrednio na złotówki. Jeśli nie, wszelkie transakcje kartowe będą przewalutowane najpierw z rubli na euro lub dolary, a następnie dopiero na złotówki. Płaci się wtedy podwójną opłatę za przewalutowanie, nie wspominając już o stracie na różnicy w kursach. Jednymi z banków, które przeliczenie robią bezpośrednio są PKO BP i mBank.
  • Możliwa jest też wymiana złotówek na ruble w kantorach w Rosji. Spacerując po Petersburgu spotkałem jeden, który oferował 18.2 rubla za złotówkę, gdy kurs na XE był w granicach 17.5, a więc bardzo korzystnie – nie wiem jednak, czy od kursu „reklamowanego” nie jest jeszcze pobierana jakaś opłata za usługę. W Moskwie takich kantorów jednak już nie widziałem.

Sankt Petersburg

Transport miejski

Podstawową jednostką rozliczeniową w petersburskim metrze jest żeton. Kosztuje on 31 rubli i uprawnia do jednorazowego przejścia przez bramki wejściowe – można więc jeździć i przesiadać się do woli. Ruble na żetony można wymienić w maszynkach (tylko monety!), które z reguły są na każdej stacji metra, lub w kasie, gdzie mówimy głośno i wyraźnie ile, rzucamy pieniądze, i w ekspresowym tempie dostajemy z powrotem resztę i żetony.

Zamiast żetonów można używać karty Подорожник, która również jest do kupienia w maszynkach – biorą one monety i banknoty do 100 rubli włącznie. Menu jest dostępne po angielsku. Sama karta kosztuje 55 rubli i jest to opłata zwrotna. Do karty trzeba jeszcze dokupić bilet, który występuje w paru wariantach – my zdecydowaliśmy się na opcję 10 przejazdów na 7 dni za 295 rubli. Kartę można też doładować w kasie, jeśli brakuje nam odpowiednio małych nominałów. Przed przejściem przez bramki po prostu dotykamy kartą żółtego pola, a ekran wyświetla liczbę przejazdów, które możemy jeszcze wykorzystać.

Trochę inaczej wygląda sprawa z autobusami i trolejbusami. Nie byłem w stanie dowiedzieć się, jak wygląda płacenie w nich za przejazdy kartą – ta od metra nie działała, mimo że jakieś czytniki były. Standardowo bilety sprzedaje konduktor, który po prostu jedzie razem z pasażerami i podchodzi do tych, którzy wsiadają, sprzedając im bilet, który kosztuje 28 rubli. Najlepiej mieć ze sobą stos monet, albo banknoty po 20 i 50 rubli.

Atrakcje

Ermitaż

Ermitaż to muzeum, na które tak naprawdę składa się parę budynków. Największa chyba jego część to Pałac Zimowy, który jest tą niebieską budowlą stojącą na Placu Pałacowym. Jest to jeden z carskich pałaców używanych jeszcze w XX wieku. Sam Ermitaż to dzisiaj chyba największa atrakcja turystyczna Petersburga.

Jedno, co trzeba o nim wiedzieć – jest naprawdę ogromny. Można w nim zobaczyć zarówno dekoracje i posągi, z których złoto się po prostu wylewa, jak i sztukę europejską oraz różne elementy związane z historią Rosji. Odradzam pomysł przejścia po wszystkich salach tego budynku, chyba że jesteście koneserami sztuki i macie na to naprawdę cały dzień – bo tyle czasu jest na to potrzebne, jeśli nie więcej.

Do kas biletowych Ermitażu z reguły ustawiają się dość długie kolejki. Można to bardzo łatwo obejść kupując bilet przez stronę internetową. Należy to jednak zrobić na stronie rosyjskiej, a nie angielskiej – na rosyjskiej bilety kosztują 580 rubli (dwudniowy – 1000), natomiast na angielskiej – odpowiednio 17.95 i 22.95 dolarów, a więc dużo więcej. Proces kupna na stronie rosyjskiej nie jest jednak oczywisty, nawet jeśli ktoś zna rosyjski, więc przedstawiam go tutaj :

  1. Wchodzimy na stronę sklepu Ermitażu.
  2. W prawym górnym rogu klikamy na linka Регистрация.
  3. W kolejne pola wpisujemy :
    • Имя – imię, tak jak jest na wizie – formularz akceptuje tylko cyrylicę.
    • Фамилия – nazwisko, j.w.
    • Телефон – teoretycznie powinien tu być numer telefonu, ale formularz nie pozwala na zamianę początku +7 na cokolwiek innego. Można tu wpisać cokolwiek.
    • domyślam się, że dane adresowe potrzebne są tylko do wysyłek – ja jednak wpisałem wszystko, tak na wszelki wypadek.
    • Адрес – adres.
    • Город – miasto.
    • Страна – wybieramy Польша.
    • Регион / Область – wybieramy odpowiednie województwo.
    • Пароль, Повторите пароль – hasło.
    • Подписка на новости – Нет, chyba że chcecie dostawać newsletter.
  4. Ptaszkujemy zapoznanie się z warunkami sklepu i klikamy ЗАРЕГИСТРИРОВАТЬСЯ.
  5. Po zarejestrowaniu jesteśmy automatycznie zalogowani i przechodzimy z powrotem do strony z punktu pierwszego.
  6. Wpisujemy liczbę biletów, jaką chcemy zakupić obok Количество, ptaszkujemy zapoznanie się z warunkami sprzedaży i klikamy КУПИТЬ, a następnie ПЕРЕЙТИ В КОРЗИНУ.
  7. Jeśli w koszyku wszystko się zgadza, przechodzimy dalej klikając ОФОРМЛЕНИЕ ЗАКАЗА.
  8. Mamy tutaj jeszcze jedną okazję upewnić się, czy dane są poprawne – najważniejszy tak naprawdę jest mail, bo na niego przyjdzie PDF z biletem, możemy też wpisać numer telefonu (dopiero tutaj jest możliwość wpisania +48). Klikamy Оформить заказ.
  9. Jesteśmy przekierowani na stronę PayU, gdzie możemy (nic zresztą dziwnego) wybrać język polski w lewym górnym rogu, pod logo. Wpisujemy dane potrzebne do przeprowadzenia transakcji, po czym jesteśmy przekierowani z powrotem na stronę Ermitażu.
  10. W tym momencie, jeśli wszystko poszło poprawnie, bilety powinniśmy dostać na maila w formacie PDF.

Bilet drukujemy na kartce A4. Na miejscu nie idziemy do kas biletowych, lecz wymieniamy wydrukowany bilet na bilet wstępu w jednej z budek znajdujących się w przejściu między wejściem do pałacu a Placem Pałacowym – są one oznaczone INTERNET TICKET. Będziecie pewnie zapytani o paszport.

Z tym biletem idziemy już do wejścia, gdzie bez problemu przechodzimy przez bramki.

Muzeum Zoologiczne

Bardzo dużo wypchanych zwierząt na bardzo dużej powierzchni. Cały budynek, jak i same wystawy, dają wrażenie bardzo zakurzonych i zaniedbanych – chociaż trzeba przyznać, że ich liczba na pewno robi wrażenie. Wszystkie opisy dostępne są tylko po rosyjsku.

Muzeum Antropologii i Etnografii (Kunstkamera)

W muzeum tym można odnieść wrażenie, jakby traktowało ono o historii Azjatów i Indian. Dowiemy się o tym, jak rozwijały się te dwie rasy i jakich używały narzędzi. Wystawa z niedorozwiniętymi i uszkodzonymi płodami, z której najbardziej znane jest chyba to muzeum, nie robi zbyt dużego wrażenia.

Krążownik Aurora

Nie ma go i wróci dopiero w 2016. Nie traćcie czasu na jego szukanie.

Peterhof

Według legendy jest to miejsce, w którym tak naprawdę powstał Petersburg. Teraz stoi tam bardzo duży pałac i park, w którym możemy podziwiać fontanny okraszone złotymi posągami. Znajduje się on dobry kawałek od miasta, ale dojazd jest całkiem prosty : wystarczy dojechać na stację metra Автово (Avtovo) i tam wsiąść do marszrutki jadącej do „Fontany” – tak się nazywa przystanek przy głównym wejściu do pałacu.

Bilety można kupić przez Internet – nie trzeba z nimi nic robić, po prostu podchodzimy do bramek przy wejściu do parku (tego za pałacem : wejście do parku przed pałacem jest darmowe) i skanujemy kod z wydrukowanego biletu. Ceny między stroną rosyjską i angielską nie różnią się. W cenie biletu jest wstęp do wspomnianego parku oraz wejście do jednego z muzeów. My wybraliśmy Muzeum Sztuki Fontannowej (Museum of Fountain Matters), i zdecydowanie warto je odwiedzić, ale tylko jeśli ktoś zna rosyjski : oprowadza po nim bardzo uprzejma pani, która potrafi ze szczegółami opowiedzieć o historii budowy fontann w Peterhofie oraz ich odbudowie po drugiej wojnie światowej.

Niestety, bilety do samego pałacu można kupić tylko na miejscu. Co gorsza, kasa biletowa sprzedająca je otwarta jest absurdalnie krótko – bodajże dwie lub trzy godziny, a już przed otwarciem ustawia się do niej dość konkretna kolejka. Pierwszeństwo mają grupy zorganizowane. Mając te dwie rzeczy na uwadze, odpuściliśmy sobie odwiedziny w nim.

Warto poświęcić trochę czasu na zwiedzanie samego parku – z pałacu prowadzi aleja kończąca się nad samym morzem Bałtyckim. Teren parku jest bardzo duży, i na przejście całego potrzebne byłoby spokojnie pół dnia, dlatego warto skorzystać z kolejki samochodowej, która za 200 rubli obwiezie nas wśród zabytków znajdujących się na terenie całego parku.

Cerkwie, klasztory, sobory

  • Sobór Zmartwychwstania Pańskiego
  • Sobór św. Izaaka
  • Klasztor Smolny
  • Cerkiew Czesmeńska

Najważniejszy, albo przynajmniej najpopularniejszy z nich wszystkich jest ten pierwszy. Nie potrafię niestety niczego powiedzieć o wartości estetycznej bądź kulturalnej żadnego z nich, ponieważ nie wchodziliśmy do środka.

Transport St. Petersburg – Moskwa

Na trasie między Petersburgiem i Moskwą uruchomione jest połączenie obsługiwane przez kolej dużych szybkości. Pociąg nazywa się Сапсан (Sapsan) i pokonuje tę trasę w ciągu 4.5 godziny, rozwijając prędkość do 250 km/h. Dziennie kursuje cztery albo pięć pociągów. Ceny biletów zależne są od tego, kiedy je kupujemy – nam udało się zamówić je na półtora miesiąca przed, płacąc 1600 rubli za osobę w klasie „economy plus” (dostajemy kanapkę, więcej miejsca między siedzeniami i darmowe wifi). Uważam, że to bardzo dobra cena, biorąc pod uwagę czas podróży i jej wysoki komfort.

Bilety można zamówić na stronie kolei rosyjskich – jest ona po angielsku. Proces zakupu biletu jest bardzo szczegółowy, uwzględniając wybieranie miejsca mając podany rozkład siedzeń w wagonie. Do zakupu będzie potrzebne założenie konta w serwisie oraz podanie numerów paszportów każdego z pasażerów.

Niestety, strona kolei rosyjskich nie chciała przyjąć mojej karty (z mBanku), więc bilety w końcu zamówiłem na TuTu. Po ukończeniu transakcji dostajemy na maila PDF z biletem, który drukujemy i przed wejściem do pociągu pokazujemy konduktorowi razem z paszportem.

Jeśli zamawiacie bilety na ostatnią chwilę, podróż Sapsanem może być bardzo droga – o wiele sensowniej będzie polecieć samolotem, bo bilety lotnicze na tej trasie są stosunkowo tanie (ok. 250zł) nawet na ten sam lub kolejny dzień. Możecie również zdecydować się na podróż innym pociągiem – podróż wtedy trwa naprawdę długo (co najmniej 9 godzin), a jej komfort jest pewnie też odpowiednio niższy.

Moskwa

Jedną rzeczą, z której warto sobie zdać sprawę przed przyjazdem do stolicy Rosji jest to, że jest ona ogromna. Naprawdę ogromna – żeby nie być gołosłownym, Londyn (Greater London) ma powierzchnię 1570 km2, natomiast Moskwa – 2511 km2, a mieszkańców – odpowiednio 8.53 i 11.5 miliona. Bardzo dobrze można to odczuć wjeżdżając do miasta pociągiem, gdy praktycznie przez pół godziny przed przyjazdem po lewej i prawej stronie cały czas ciągną się bloki.

Przyznam szczerze, że Petersburg podobał mi się od Moskwy o wiele bardziej. Miałem uczucie, że jest on o wiele bardziej uporządkowany i ma jakieś centrum (chociażby Nevski prospekt), wokół którego kręci się życie. W Moskwie takiego punktu mi brakowało – jej naturalnym centrum jest Kreml, ale zbyt wiele życia wokół niego nie ma. Reszta miejsc wartych uwagi znajduje się od Kremla kawałek, a w Moskwie nawet kawałek na mapie to dość długi spacer lub przejażdżka. Jest to jednak tylko moje odczucie i niewykluczone, że Wasze będzie zupełnie inne.

Transport miejski

Bilet na przejazd jednorazowy kosztuje 50 rubli, i można go kupić w maszynkach znajdujących się na praktycznie wszystkich stacjach. O wiele lepszym rozwiązaniem jest kupienie karty Тройка (Troika) – za jej pomocą możemy płacić za przejazd wszystkimi środkami transportu na terenie Moskwy. Zwrotna opłata za wydanie karty to 50, przejazd metrem kosztuje 28, a każdym innym środkiem transportu – 26 rubli. Korzyści są oczywiste – jedynym problemem może być co najwyżej sam zakup karty, bo nie widziałem żadnych maszynek które by je wydawały, więc trzeba udać się w tym celu do kasy. Gdy już mamy kartę, możemy ją doładować w każdej maszynce znajdującej się na stacji metra – niektóre umożliwiają nawet płatność przez PayPass lub PayWave.

Atrakcje

Kreml

Najwygodniejszy dojazd : metro Библиотека имени Ленина / Александровский Сад

Główną atrakcją Moskwy jest Kreml. W jego ramach można zobaczyć kremlowską Zbrojownię oraz Plac Soborowy. Bilety można kupić na [oficjalnej stronie Kremla] (http://www.kreml.ru/en-Us/visit-to-kremlin/). Na całe szczęście ceny na stronie rosyjskiej i angielskiej są takie same – bilet do Zbrojowni kosztuje 700, a na Plac Soborowy 500 rubli. Bilety dostajemy na maila w PDFie, który drukujemy na A4 i na miejscu idziemy do czarnego przeszklonego budynku w parku Aleksandrowskim, gdzie dostajemy faktyczne bilety. Po otrzymaniu biletów udajemy się do małego okienka przy schodach prowadzących na Plac Soborowy, gdzie zostawiamy bagaż. Ostatnie zdanie podkreśliłem, bo nie jest to oczywiste ani nigdzie wyraźnie zakomunikowane, a od wejścia do Zbrojowni do „bagażowni” jest dobre 5 minut spacerem.

Bilety do Zbrojowni sprzedawane są teoretycznie na konkretną godzinę, ale nie wyglądało na to, żeby ktokolwiek tego w ogóle przestrzegał. Eksponaty to głównie rzeczy związane z monarchami Rosji : zobaczyć można między innymi tron Iwana Groźnego, karocę używaną przez Katarzynę II, czy różne ubrania z czasów carskich. Przy wstępie za kaucją w postaci 2000 rubli (bodajże) dostajemy audioprzewodnik, w którym języka polskiego niestety nie ma. Jeśli ktoś interesuje się historią Rosji – na pewno miejsce warte odwiedzenia, zwłaszcza że materiał w przewodniku jest całkiem bogaty. Dla reszty będzie to co najwyżej niczym nie wyróżniające się muzeum, które – moim zdaniem – nie jest warte swojej ceny.

Plac Soborowy sobie odpuściliśmy, więc nie potrafię niczego powiedzieć na jego temat.

Plac Czerwony i Mauzoleum Lenina

Najwygodniejszy dojazd : metro Площадь Революции

Względem Placu Czerwonego trafiliśmy na bardzo zły okres : akurat trwały tam uroczystości związane z 1000. dni do Mundialu, który Rosja organizuje w 2018 roku. W związku z tym cały plac był zastawiony metalowym rusztowaniem, przez co nie mogliśmy tak naprawdę nacieszyć się odwiedzinami tego miejsca.

Mauzoleum Lenina również sobie odpuściliśmy, bo jest ono otwarte absurdalnie krótko : od dziesiątej do trzynastej, od wtorku do czwartku i w soboty. Biorąc pod uwagę kolejki, które dalej się tam ustawiają, a także nie do końca jasne reguły dotyczące tego, gdzie zostawić bagaż stwierdziliśmy, że przeżyjemy ten wyjazd bez odwiedzin tego dziwnego miejsca.

Oceanarium

Jeśli macie ochotę oderwać się od bardziej tradycyjnych, historycznych atrakcji Moskwy – warto odwiedzić oceanarium. Znajduje się ono w centrum handlowym РИО (RIO), które jest dość daleko od centrum Moskwy : należy najpierw dojechać na końcową stację szarej linii metra – Алтуфьево (Altufyevo) – a później wsiąść w marszrutkę. Bilety kosztują 500 rubli w tygodniu i 600 w weekendy, a za aparat dodatkowo zapłacimy 150. Przy oceanarium znajduje się też egzotarium, bilety kosztują tyle samo.

Szczerze polecam to miejsce, jest wykonane z tradycyjnym rosyjskim rozmachem, które bardzo mu służy.

Wieża telewizyjna Ostankino

W planach mieliśmy wjazd na wieżę telewizyjną Ostankino, najwyższą w Europie. Niestety, na miejscu zostaliśmy poinformowani, że ze względu na dużą liczbę grup zorganizowanych wieża jest zamknięta dla indywidualnych odwiedzających. Jeśli Wam przytrafi się to samo, na przeciwko jest supermarket, w którym można się pocieszyć, wydając w inny sposób 980 rubli za osobę. Można też zadzwonić pod numer 8 (495) 926-61-11 i tam dowiedzieć się na bieżąco, czy dzisiaj przyjmowani są goście indywidualni – przynajmniej tak wynika z tego, co usłyszeliśmy na miejscu. Nie zdziwcie się, jeśli po drugiej stronie słuchawki głos będzie mówił tylko po rosyjsku.

Najwygodniej dojechać metrem do stacji ВДНХ, a następnie autobusem lub trolejbusem do stacji Улица Академика Королева.

Muzeum Kosmonautyki

Ciekawie zorganizowane i urządzone muzeum, bardzo odbiegające od typowego rosyjskiego modelu „pokazujemy zakurzone eksponaty w drewnianych gablotach”. Dowiemy się paru rzeczy o pierwszych sowieckich programach kosmicznych (tych ze zwierzętami), Juriju Gagarinie, będziemy też mieli okazję wejść na pokład jednej z radzieckich rakiet. Opisy – niestety – w dużej większości tylko po rosyjsku. Dla fanów kosmonautyki na pewno będzie to ciekawe miejsce, zwłaszcza że zdaje się poświęcać bardzo dużo uwagi szczegółom technicznym.

ВДНХ (Ogólnorosyjskie Centrum Wystawowe)

Ogromny teren poświęcony na cele targowo-wystawowe – coś takiego, jak Targi Poznańskie, z tym że o wiele większe i bardziej zielone. Obok jest mały park rozrywki, w którym znajduje się diabelski młyn wybudowany na 850-lecie Moskwy. Bardzo dobre miejsce na spacer i podziwianie sowieckiej architektury. Wśród budynków wystawowych znajduje się Москвариум – konkurencja dla oceanarium w RIO, ale chyba z jeszcze większym rozmachem.

Radisson River Cruise

Firma hotelarska Radisson oferuje dwugodzinny rejs po rzece Moskwie za bardzo rozsądną (moim zdaniem) cenę 900 rubli za osobę. Bilety można kupić na oficjalnej stronie rejsu – po wydrukowaniu po prostu pokazujemy je przy wejściu. Rejs rozpoczyna się przy Hotelu Ukraina, dopływa w okolice Kremla i zawraca. Jest to bardzo dobra okazja, żeby zobaczyć wiele moskiewskich atrakcji z trochę innej perspektywy. Jeśli pogoda dopisuje, to naprawdę warto. Bardzo dobra i stosunkowo niedroga kawa na pokładzie.

Wyjazd

Z Moskwy lecieliśmy do Berlina z lotniska Шереметьево. Dojazd z centrum jest bardzo szybki i wygodny – ze stacji Белорусский вокзал co pół godziny (w godzinach porannych co 20 minut) odjeżdża pociąg Aeroexpress. Bilety można kupić na stronie internetowej – są ważne cały dzień, więc nie trzeba się spieszyć na pociąg o konkretnej godzinie.

Ważna sprawa : we wszelkie rzeczy, które chcecie przywieźć z Rosji należy się zaopatrzyć przed przyjściem na lotnisko. Sklepy w strefie „wolnocłowej” w terminalu D (z którego odbywają się loty międzynarodowe) przyjmują płatności w dolarach lub euro, w zależności od sklepu. Nie muszę chyba dodawać, że ceny są tym samym absurdalnie wysokie.

Podsumowanie

Mam nadzieję, że tym tekstem chociaż trochę zachęciłem do odwiedzenia naszego dalszego wschodniego sąsiada – chociażby dlatego, żeby wyzbyć się uprzedzeń. Znajomym na pewno będę polecał Rosję jako cel ewentualnych wycieczek. Wbrew krążącym plotkom, w Moskwie nie napadły mnie dzikie bezdomne psy, nikomu nie musiałem dawać łapówki, nikt też nie nasłał na mnie policji słysząc, że mówię w obcym języku.

Informacje o Daniel

freezingly cold soul
Ten wpis został opublikowany w kategorii Uncategorized i oznaczony tagami , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s